rap z przekazem o miłości

rap z przekazem by Charbel published on 2021-07-07T03:46:04Z. Contains tracks. Szad Akrobata - Człowiek Duch (prod. Szur) by furman19875 published on 2016-06-22T20 1.3K views, 36 likes, 30 loves, 1 comments, 47 shares, Facebook Watch Videos from Rap Z przekazem: Intruz x Sarius - świeczki na rzece Z serca (rap z przekazem). Musiałem to napisać TEKST Refren: Nie mogę kupić Twojej miłości, nawet nie chcę próbować. Czasem prawda nie sprawia Ci Klip z poczatku mial byc kolejnym blackshotem, ale z roznych przyczyn zamieszczamy go tutaj.Rap: CRTVideo: Zachodnia Strefa Studio See more of Rap Z przekazem on Facebook. Log In. Forgot account? or. Create new account. Not now. Community See All. 5,015 people like this. 6,145 people follow this. nonton film into the wild sub indo. Czym rap jest dla mnie? Otóż rap to moja terapia Schizofrenii, krzywych lotów, wybrakowanego chłopaka, Rap to Twój głos, jestem gotów, Rap to obrona i atak, rap to barwy i pióropusz, Rap to kosa i tomahawk, Rap sprawił, że krok po kroku rana stawała się blizną, Rap sprawił, że w morzu mroku nadziei przyszło błysnąć, Rap sprawił, że słaby pokurcz w końcu stał się mężczyzną, Rap sprawił, że żywioł smoków stał się moją spuścizną, Rap spędzał mi sen z oczu, jak i setki jego natchnień, Pisałem nie wiedząc po chuj, dziś wiem, że by było łatwiej, Bo mój rap od zawsze to czuł i proszę Cię o to także, Rap zawsze dawał spokój, przynajmniej jego namiastkę, Rap zawsze był z boku, był moim jedynym świadkiem Gdy doznawałem szoku przez zjebane sytuacje, Gdy matka wyjebała z domku mnie i spałem na klatce, Wszystko byłoby w porządku, lecz byłem dziesięciolatkiem, Więc od samego początku miałem zrytą czaszkę, Więc, że będę pisał, ziomku, było oczywiście jasne, Wiersze, pamiętniki otwórz i poczęstuj się maszkiem, Poczytam Ci do snu, poczytam póki nie zaśniesz Ref. - Vinnie Paz (x2) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me Rap dał mi Ciebie, słyszysz? Przytul mnie i podwiń kiecę, Rap dał to, co samotnicy nazywają wiedzą w blecie, Wychowanek ulicy, każdy jeden wie najlepiej, Że tego się nie dziedziczy po tacie z firmą w pakiecie, Bogaci ulicznicy, a dla uliczników śmiecie, Kręci życie na granicy, bo koka i zioło klepie, Ciemne typy, ich wspólnicy, kobieta na kobiecie, Nowe fury, dom, kredyty, lecz mój jak zwykle przeciekł, Życie, filmy, mity, zamiast charyzmy masz siepę, Można się na tym przeliczyć, także kurwa się tak nie ciesz, Od urodzenia jestem przy tym, wyssałem to z matki mlekiem, Przerabiałem takie typy, cipy chcą być facetem I łapią się byle lipy nie po to, by mieć lepiej, Ale, by mnożyć profity i czuć się wielkim człowiekiem, Lecz w sposób niejednolity każdy ma brudne ręce, Lecz Ty chcesz, aby snuli Ci opowieści gangsterskie, A w głównej roli Ty, ja już widziałem tą klęskę, A gdy wychodziłem z niczym to aby zyskać coś więcej, A nie żeby liczyć na coś, co nie nadejdzie I przez to w konsekwencji czyn tworzył kolejną pętlę, Słuchaj rapu, słuchaj przyczyn, ucz się panować nad lękiem, Rap dał możliwość abym Ci dedykował tę piosenkę Ref. - Vinnie Paz (x2) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me Jaram się, że rapuję, ale rap u mnie wariat Nie przekłada się na dumę, hasztagi i szpan błazna, Jestem ortodoksem w długiej podróży przez własny arkan, Rap zawsze chciał mnie rozumieć tak, jak nie kumała żadna, Rap zawsze był złotym runem, które nie pisane mi zabrać, Rap zawsze był dla mnie chujem... i ten jego kurwa sarkazm, Rap to mój kierunek prosto do kurwa bagna, Rap to niedostępny numer tego co ma mój hajs na Czynsz, paliwo, niunię, choć niunia chwilowo żadna, Zawsze kurwa się nasunie, taka zjebana karma, Znowu wpierdol, znowu w klubie, znowu kurwa tępy bramkarz, Od zawsze musiałem umieć- kontra, lowkick i garda, W przedszkolu pierwszą solówę wygrałem, choć to był starszak, Od kiedy pamiętam, w sumie zawsze u mnie rap grał, Czasem rock, zawsze pod górę, zawsze kurwa nie ta karta, A ten jebany szacunek zawsze musiałem wyszarpać Ref. - Vinnie Paz (x4) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me Rap jest ze mną, gdy pierdolisz na mnie za mymi plecami, Rap jest ze mną, gdy słodzisz mi, gdy się witamy, Rap był ze mną, gdy rozwagę uczyłem się mierzyć, Będzie ze mną gdzie dojadą choćby pseudogangsterzy, Raperzy i pisarze, nadszedł kurwa nowy reżim, Czy to jest rap z przekazem? Chyba sam w to nie wierzysz, Rap jest ze mną nade wszystko, rap przy mnie bieżył, Gdy mój ojciec miał wypadek, którego miał nie przeżyć, Rap był ze mną, gdy wjebałem się na trzy miechy w kokę, Był ze mną, gdy na pikawie pojawiał się spory sopel, Rap był ze mną, gdy mój talent wypłynął trzecim okiem, Gdy zmieniałem swoją wiarę był przy mnie na tysiąc procent, Rap był ze mną gdy poznałem Julcię, czy chic'ę loc'ę, A gdy zostawiała mnie tym razem ja byłem z rockiem, Rap był moim planem, by żyć na poziomie, okej, Robiąc, co zawsze kochałem, wiedz, że pierdolę krocie, Oddam Ci co mam na stanie, by to udowodnić, doceń, Nie wykorzystuj w sprawie znajomości ocen, Rap jest dziś, tak jak był dawniej, tylko to już nie te noce, Nie ta mentalność pragnień i już nie te formy skoceń Ref. - Vinnie Paz (x2) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me Rap to migot Ciebie na tle pustkowi, Rap to moja wrażliwość, rap to mój alkoholizm, Rap mówi do mnie przez widok sklepowych alkoholi Przez obietnicę kłamliwą, że więcej tego nie zrobi, Rap daje mi freedom, rozluźnienie karku, skroni, Rap sprawił, że porobiło się i trzeba to odrobić, Rap dał mi możliwość i obsadził w trudnej roli, Bracia Coen, Taranitino, Stanley Kubrick, Tony Grisoni, Rap pokazał czym jest miłość, po czym doprawił rogi, Rap sprawił, że to było dużo trudniejsze od drogi, Którą wskazał i o dziwo pomógł mi odrobić Przez energię osobliwą, baczne podejście do kronik, Rap już prawie zginął i gdy prosił, by go dobić, Chciał nauczyć mnie z tą chwilą, że hedonizm nie boli, Rap to silos moich kurwa paranoi, Rap to TH Cannabinol, rap to mój wyrodny rodzic, Rap to pierwszy gibon, pierwsza koka, gin i tonic, Rap dał mi pierwsze pół kilo i pomógł to opierdolić, Rap to kasa, którą płacę, rap to towar, który od dziś bierzesz tylko za sałatę, lub znajdź lepsze, w co wątpię, Mój rap i Ty też, wariacie, w głębi duszy to (rozwiń?), Rap to Nothing Else Matters, rap to Jimmy i Pink Floydzi Ref. - Vinnie Paz (x2) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me Rap to ta mroczna cisza tuż zanim włączę bit, Rap sprawił, że Nikoś pisał ode świtu, po świt I pisze już tak do dzisiaj i będzie tak pisał, By otwierać i zamykać kurwa obrotowe drzwi, Rap to na honorze rysa, rap to pokora i wstyd, Rap to zmiana, co zazwyczaj wynika z rapgry, Jesteś niczym głód tygrysa, niczym jego mięśnie, Myśl, nie winieneś tylko łykać, powinieneś także gryźć, Wiem też, tego brakuje Ci, by być przy niej, Wiem jak ta jebana niemoc strasznie psychikę ryje, Wiem o miłości, nie bądź ograniczonym debilem, Nie wstydź się, zrób coś dobrego poza ściepą i grillem, Wiem, że się ze mnie śmieją, nigdy wiele nie znaczyłem dla tych piaseczyńskich plemion i wielkomiastowych przyjęć, Dla Ciebie, ani dla niego, więc puszczam wszystko z dymem, Przede wszystkim resztę tego, czego jeszcze nie zniszczyłem Ref. - Vinnie Paz (x2) See I always have respect cause I always talk fact, I always been a hustler, I probably go off that, I always left with nothing but I always brought back, Rappin' is just a little fuckin' bit of part of me zapytał(a) o 17:30 Jaki dobry rap z przekazem? Piosenka z dobrym przekazem, co trafia do serca :) Nic co opowiada o ćpaniu, piciu, ruchaniu bądź jakieś romanse. Takie życiowe, żeby raper umiał dobrze śpiewać i miał ciekawy głos. Coś w stylu Kali x Pawbeats - Pacyfika, lub w stylu Kaena, Grubsona itd. Żadnego popka. Chodzi też o piosenki Kaliego, nie znam jego nut aktualnie, bo rapu dawno nie być też piosenki motywacyjne, bądź inne co wpadają w ucho a nie są wyżej wykluczone :) Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2017-07-13 17:32:42 Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 17:43 Detmi123 odpowiedział(a) o 17:54 Nw czy o to co chodzi ale proszę; Stabil - Ona. Pih - przyjaciele. - wszystko do nas wraca. Chada - tego nie da się naprawić. Eripe - deszcz. Haju - otwieram skrzydła. Kaen - kartka z pamiętnika. Kali - żegnaj. Pyskaty - oszukać przeznaczenie. Sitek - połóż mi wstać. Yaro - odchodzę. Skor - mój kumpel ból. Deka - oczy dziecka. Niech nie zniechęcają Cię tytułu ;) єxσтι¢ ♥ odpowiedział(a) o 18:43 Piosenki Paktofoniki według mnie są ciekawe :) Polecam Ci również zespół Pokahontaz Nwm może piosenki quebonafide polecam piosenkę zorza👌 odpowiedział(a) o 12:57 Może ZEUS?"Będziemy dziećmi", "Hipotermia", "Siewca" Jeśli dalej czegoś szukasz to pomogę ;) - All My Life - prod. Killing Skills 08. TE-TRIS - BLAMA [TRISTAPE] Tau - Last Minute ft. Anatom (prod. soSpecial) VNM/ - DUMA feat. Gedz - Fake Yeezy | Cel Izy Filipek - Dworzec Kraków (prod. Lema) Deys - feat. Przyłu (prod. Megot) - Intruz (Official Video) Ńemy "Planeta lęku" Sarius - Wiosna (prod. Gibbs) Gruby Mielzky - Tylko Nutka (prod./cuty: The Returners) Deep - Krąg prod. DANJIBEATZ #Katarakta Dobra wystarczy :P Celowałem w twój gust, mam nadzieje że mi sie udało przynajmniej z niektórymi nutami :D pzdr Uważasz, że ktoś się myli? lub Tekst piosenki: DDK P56 Lat miałem ponad nascie usłyszałem to wyraznie lekarstwem jest muzyka i tak polski rap krązy po chodnikach słychac to ten nurt który porwał mnie konkretnie siekniesz? siekniesz? P56 Polski rap jebnij bucha kilka lat minelo puki nie wyzione ducha tu dobry chłopak słucha tylko w dobrą strone polski rap ziomeczku łap nie pomysł z makaronem ide chapaj dzide jeśli masz coś kurwa przeciw w sieci pierdol sie pajacu i tak se to leci dalej giecik jeden,drugi,trzeci,czwarty,piąty,szósty,siódmy i co widze ooo jaki swiat obłudny los trudny do przełknięcia codziennosc do przegięcia masz dosyć w huja cięcia kurwom braknie zajęcia dziś tutaj z tego miejsca przekazuje Ci wersy nie próbuj mnie kserować koleszko nie ty pierwszy przekazuje Ci ten styl wypracowaną mowę gdy raprodukcja w toku to mam w tym swoją głowe przekazuje to słowem nie odbite na kalce gdy mówisz polski rap wiedz że maczam w tym swe palce jak chce zrobie tak a nie inaczej raczej raczej pozostane w tym klimacie tak se to obrałem bracie słuchasz mnie widzisz jak to idzie w góre to poświęcone życie by poznać strukture mimo że akurat może mam w życiu wichure że klonów sie klonuje wkurwe niszcząc tą kulture że lata wciąż mijają leszcze brawure pokazać chcą będe robił wciąż to samo Polski rap to jest mój dom ćwicze zapierdalam w kółko ile już nie zlicze ćwicze zapierdalam w kółko ile już nie zlicze ćwicze zapierdalam w kółko ile już nie zlicze wiem ze znów doczekam chwili gdy przelicze pliczek wiem żę sie rozlicze z tego co kolego przetanczyłem co straciłem i co bratnim duszom poświęciłem nie żałuje coś Ci szybko wytłumacze nie żałuje jestem sobą to zaznacze proste słowa Polski rap Miejski Sort jestem na full wrzuć a na bank wpierdoli Cie w ściane z krzesłem Kala Nie niczego nie żałuje Cały czas pne się w góre dalej robie to co czuje nie załuje to jest czy bije moje serce dalej jest moim powietrzem polski rap to moje miejsce nie załuje Bosski Roman Polski rap moje życie moja miłość wielka wnioski łap dobrze życze przekaz zapamiętaj polski brat nie robi rapu o swoich lamentach i nie piore cwoich zalów na mych konsumentach większość ludzi myśli rap robić każdy może prawdziwych artystów nie zatopi sławy morze tymczasem spora grupa to prawdziwe łaki nie mają tej wrażliwości by budować poematy hipokryta wyniosłym tekstem kupuje dzieciaków a w skrycie wyjebane ma na tych nieboraków zna to nie jeden karaluch dupy launs własny robi to dla sławy szmalu głupi fan strasznie da sie na to nabrać i rośnie fałszywa gwiazda seplenienie dykcja sprawa ponura i straszna a ja robie co moge by poziom dalej wzrastał wez tą muzyke i nią całe zalej miasta są raperzy z misją oni dają mocy tone motywują atakują syf idą w dobrą strone Ci artyści wiedzą jaką moc ma słowo zatem nigdy nie pierdolą z przekazem ich każdy owoc Nie niczego nie żałuje Cały czas pne się w góre dalej robie to co czuje nie załuje to jest czy bije moje serce dalej jest moim powietrzem polski rap to moje miejsce nie załuje Egon Egon reprezentant NON polskie moje godło na przekur wszystkim sądom i chujowym poglądom tyle lat robie rap ty słuchasz na okrągło szyfry ulic to ten czas zażuć to mordo Miejski Sort DDK my znamy się na żeczy słuchacz nie jest głupi wie kto ten rap kaleczy możesz wciskać swe kity lecz ja wiem kto normalny kto oddał dusze swą kto nie jest zachłanny leci rap na ulice dzieciaki muzą żyją ja to wiem i ty też co banie zryło z podwórka dla podwórek od nas dla was przekaz dla wszystkich ludzi taam wolnośc na was czeka ma dwie strony moneta odkryłem to eureka koneksja na chodnikach ja wieem że na to czekasz jeszcze wiecej dobrych rapów płynie jak rzeka jeszcze więcej dobrych bitów to ci przyrzekam Nie niczego nie żałuje Cały czas pne się w góre dalej robie to co czuje nie załuje to jest czy bije moje serce dalej jest moim powietrzem polski rap to moje miejsce nie załuje VANDER Z naszej strony bedzie tak Polski rap młode pokolenie szacunek na start tym co od lat na tej scenie mamy fart każdy skład ma swoje podziemie ceni sie prawdziwość tak to dla nas ma znaczenie wielu życie to odbicie rap to przekaz lekarz masz kolejną płyte w ręku na następną czekasz ludzie idą za tym ponad dwie dekady nie ma to jak dobre polskie rapy własny styl masz w kubeł chapy grasz poznajesz tematy napierdalasz polski rap ciężko nie zajebać straty kochasz go tak że aż czasem do przesady podrużujesz balansujesz swiata zalety wady jak szacunek ludzi ulic i szacunek w internecie to pierwsze polski rap to drugie sami wiecie na kasecie na legalu odpowiedzialnośći dowód skandal dissa nagram polski rap słychać znowu Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu

rap z przekazem o miłości