relacje z teściową forum
Z teściową mam dobry kontakt i kiedy tylko może wpada do dzieci, bawi sie z nimi. I tu zaczyna sie kolejny problem bo teściowa za czesto do mnie przychodzi. jak jest teściowa i mama przyjdzie bez zapowiedzi to juz widze, ze ma focha, zaraz idzie na klatke schodowa zapalić, i zaraz mówi, ze. Pt, 17-12-2010 Forum: Życie rodzinne
Rzecz jasna, są i przykłady odwrotne, gdy synowa z impetem wchodzi w dotychczasowe relacje matki z synem i robi wszystko, żeby skończyły się drogie prezenty dla mamy, nie dopuszcza wnuków do babki, utrudnia kontakty. Obserwujemy wokół siebie dziesiątki przypadków i owe obserwacje podpowiadają, że poziom emocji jest znacznie wyższy
Proszę skorzystać z konsultacji z psychologiem. Jeżeli potrzebuje Pani dłuższej rozmowy zapraszam do skorzystania z konsultacji online. Pozdrawiam serdecznie. Dorota Nowacka. psycholog. rejestracja@psycholognowacka.pl. www.psycholognowacka.pl. mgr Anna Demarczyk Psychologia , Warszawa. 76 poziom zaufania.
Mam problem z teściową jest to tzw. ”milczek” .Tłumi w sobie to co o mnie myśli, uśmiecha się, choć wiem że mnie nie trawi.Nie wiem co chce ode mnie bo pracuje zawodowo, prowadze dom, mam córcie, której nie
Odwołała wesele przez teściową. Miała ważny powód. Przyszła panna młoda postanowiła odwołać wesele. Zrobiła to na przekór teściowej. Inernauci uważają, że miała rację. Jedna z użytkowniczek serwisu Reddit.com o nicku "GirlofBeans" postanowiła podzielić się na forum z pozostałymi internautami
nonton film into the wild sub indo. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-06-13 13:45:57 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-06-13 14:41:06) samotnax4 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 1,010 Wiek: kobiet się o wiek nie pyta;) Temat: Relacja z teściowąGdy poznałam mojego męża byłam po rozwodzie i miałam córkę. Mój wtedy chłopak bardzo pokochał moje dziecko i traktował je jak swoje. Moja przyszła teściowa również traktowała moją córkę jak wnuczkę. Pomagała mi w opiece nad nią gdy była chora, kupowała jej drobne prezenty na urodziny, święta czy dzień dziecka. Było to bardzo miłe, bo bardzo bałam się, że teściowa nie zaakceptuje naszego związku. Starałam się wynagrodzić to teściowej drobnymi prezentami typu czekoladki, tak bez dniu babci i innych świętach zawsze pamiętałam. Podobno teściowa była zachwycona, bo mój mąż dla mnie przestał palić i pić, a pił naprawdę sporo. Gdy 3 miesiące przed naszym ślubem zmarła moja mama, a chwilę wcześniej teść, chciałam przełożyć ślub. Teściowa płakała, prosiła, żebyśmy nic nie przekładali. Zostaliśmy przy starej dacie, tyle że odwołaliśmy wesele. I od tej pory wszystko się zmieniło. Teściowa przestała mnie zapraszać, za to mężowi suszyła głowę o wnuka. Pojechaliśmy do niej i zaczęłam jej tłumaczyć, że mieszkamy w kawalerce, że jest nam ciasno więc o wnuku nie ma mowy, nie teraz. Teściowa stwierdziła, że jak zajdę w ciążę, to ona się z nami zamieni. Zaszłam w ciążę, a ona stwierdziła, że nie będzie zamiany. Ok, jej wybór. Jako, że nasze relacje ulegały pogorszeniu stwierdziłam, że wyciągnę rękę. Zaprosiłam teściową na obiad i usłyszałam, że przypaliłam kotlety. Za drugim razem stwierdziła, że nie jest głodna, chociaż od 2 tygodni wiedziała, kiedy i na którą jest zaproszona. Dodam, że nas nie zaprosiła od dnia ślubu nawet na Wigilie(dzwoni do męża żeby przyjechał sam). Mój mąż jedzie, a jej nie ma w domu, mimo że umówili się na konkretną godzinę. Na dzień dziecka teściowa dała dla mojego synka 100zł, a mojej córce nie dała nawet czekolady. I teraz ja nie rozumiem. Jak można pokazać dziecku, że ma babcię, a jak urodzi się drugi wnuk to olać to pierwsze dziecko? Ja rozumiem, że to nie jest jej biologiczna wnuczka, ale po co w takim razie okazywała na początku jej uczucia? Ja teściowej nic nie zrobiłam, może coś palnęłam i się obraziła, ale dlaczego mi nie powie o co chodzi tylko odgrywa się na dziecku? Teściowa np wywala kwiaty i znicze, które kupujemy dla teścia. Ja nie muszę ich kupować jak ona nie życzy sobie tego, ale przecież to tata jej syna a mojego męża... Kiedyś nie wytrzymałam i do niej zadzwoniłam, żeby mi powiedziała o co jej chodzi. Popłakała się, że tęskni za dziećmi, żebyśmy mieszka przez ulicę od nas i nigdy nie broniłam jej kontaktu z dziećmi. Poszłam z dzieciakami, było jak kiedyś, a potem znów nic. Znów zapraszanie tylko męża. Do tego chodzi po osiedlu i gada głupoty jak to mi pomaga, jak to mi dzieci pilnuje, że nawet czasu dla siebie nie ma. A to wszystko kłamstwo, dzieci ostatnio widziała 6 stycznia. Jak ją raz poprosiłam żeby chwilę na małego zerknęła, bo muszę jechać po receptę, usłyszałam "jak się narobiło dzieci to trzeba je wychowywać". Oczywiście nie została. Więcej nie prosiłam. Rozumiecie coś z tego? Najgorzej mi żal męża, bo on jest między młotem a kowadłem. 2 Odpowiedź przez nokiaaa 2014-06-14 09:42:48 nokiaaa Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-02 Posty: 1,945 Odp: Relacja z teściową jestes szczesciara ze nie kłócicie sie z tego powodu ani wasz zwiazek sie nie psuje, a ona was nie co do reszty-olej to. 'Netkobiety są kompasem w moim życiu'"mam czas dla każdego absurdu" 3 Odpowiedź przez Cyngli 2014-06-14 10:09:19 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Relacja z teściowąJa też bym radziła to Twój mąż jak reaguje, stoi murem za Tobą? 4 Odpowiedź przez samotnax4 2014-06-14 13:14:33 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-06-14 13:18:25) samotnax4 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 1,010 Wiek: kobiet się o wiek nie pyta;) Odp: Relacja z teściowąProblem polega na tym, że mój mąż nie stoi za mną. Mój mąż stoi z boku i patrzy. Nie zmusza mnie, żebym tam jeździła, dzieci też nie zabiera, bo ja sobie tego nie życzę ( od momentu gdy jedno dziecko dostało prezent a starsze nie). Chodzi do niej sam. Ale jest to dla mnie przykra sytuacja, jest mi przykro, że moje dzieci nie mają babci. Moja mama nie żyje a ta ma je gdzieś. Mogłabym puszczać tam dzieciaki, ale ta kobieta pokazuje na każdym kroku, że moja córka jest obca. Dlatego nie pozwalam dzieciom tam chodzić, bo jak to? Jedno ma babcię a drugie nie? Mój mąż nigdy nie stoi w mojej obronie nawet jak teściowa coś naprawdę odwali. Ostatnio się z nim kłóciłam przez 6 miesięcy, i dopiero wtedy poszedł wyjaśnić sprawę. Teraz już to wszystko olałam, szkoda moich nerwów. Jest mi jednak przykro szczególnie w święta. Mój mąż idzie do niej sam. Jaki to przykład dla dzieci? Dla mnie to nie jest normalne. Chociaż w Wielkanoc mój mąż nie poszedł do niej, został z nami. Mamusia się oczywiście obraziła i zrobiła synowi aferę. A mój mąż zamiast jej powiedzieć, żde święta spędza się z rodziną i teraz ja tą rodziną jestem, zamiast powiedzieć że albo jesteśmy zapraszani wszyscy albo nikt, to on pokornie posłuchał a po rozmowie się popłakał. Serce mi pęka jak widzę jego łzy, jak go to męczy. Moja rozmowa z teściową nie pomogła, niby miało być dobrze a jest jak było, więc co robić? Co robić, żeby dzieci miały prawidłowy wzorzec do naśladowania i żeby mój mąż nie cierpiał? 5 Odpowiedź przez Cyngli 2014-06-14 13:52:55 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Relacja z teściowąNie masz problemu z teściową, tylko z mężem, który nie ma jaj, żeby się postawić mamusi. 6 Odpowiedź przez chaber05 2014-06-14 16:38:13 chaber05 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-22 Posty: 1,676 Odp: Relacja z teściową Cynicznahipo napisał/a:Nie masz problemu z teściową, tylko z mężem, który nie ma jaj, żeby się postawić 7 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-06-15 07:36:41 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-06-15 07:38:01) Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Relacja z teściową samotnax4 napisał/a:...Moja przyszła teściowa również traktowała moją córkę jak wnuczkę. Pomagała mi w opiece nad nią gdy była chora, kupowała jej drobne prezenty na urodziny, święta czy dzień dziecka. Było to bardzo miłe, bo bardzo bałam się, że teściowa nie zaakceptuje naszego związku....Gdy 3 miesiące przed naszym ślubem zmarła moja mama, a chwilę wcześniej teść, chciałam przełożyć ślub. Teściowa płakała, prosiła, żebyśmy nic nie przekładali. Zostaliśmy przy starej dacie, tyle że odwołaliśmy wesele. I od tej pory wszystko się zmieniło....dlaczego mi nie powie o co chodzi tylko odgrywa się na dziecku? Teściowa np wywala kwiaty i znicze, które kupujemy dla teścia.... Kiedyś nie wytrzymałam i do niej zadzwoniłam, żeby mi powiedziała o co jej chodzi. Popłakała się, że tęskni za dziećmi, żebyśmy mieszka przez ulicę od nas i nigdy nie broniłam jej kontaktu z dziećmi. Poszłam z dzieciakami, było jak TYLKO mnie uderzył fakt, że teściowa zmieniła się PO ŚMIERCI męża?Czy komuś przyszło do głowy, że jej zachowanie może być skutkiem zaburzeń, które ją prześladują i z którymi SAMA sobie nie radzi?Czy fakt bycia teściową powoduje iż osoba ta PRZESTAJE mieć własne przeżycia - bo jest już TYLKO babcią czy zła teściową...OBAWIAM się, że ona na niczyją troskę LICZYĆ nie może... nie wzbudziły jej zachowania Waszego zaniepokojenia co do jej stanu emocjonalnego - jedynie pretensje... znamienne? samotnax4 napisał/a:Problem polega na tym, że mój mąż nie stoi za mną. Mój mąż stoi z boku i patrzy. Nie zmusza mnie, żebym tam jeździła, dzieci też nie zabiera, bo ja sobie tego nie życzę ( od momentu gdy jedno dziecko dostało prezent a starsze nie). Chodzi do niej sam. Ale jest to dla mnie przykra sytuacja, jest mi przykro, że moje dzieci nie mają babci. Moja mama nie żyje a ta ma je gdzieś. Mogłabym puszczać tam dzieciaki, ale ta kobieta pokazuje na każdym kroku, że moja córka jest obca. Dlatego nie pozwalam dzieciom tam chodzić, bo jak to?NIE chodzisz. TYNie Bywasz. TYNie pozwalasz. TYTrzymasz dzieci od niej z daleka. TyMężowi też nie pozwolisz decydować. TyAle wiesz CO ona zrobi, pomyśli i CZUJE... Nie kłóci Ci się to?samotnax4 napisał/a:Jest mi jednak przykro szczególnie w święta. Mój mąż idzie do niej sam. Jaki to przykład dla dzieci? Dla mnie to nie jest normalne. Chociaż w Wielkanoc mój mąż nie poszedł do niej, został z nami. Mamusia się oczywiście obraziła i zrobiła synowi aferę. A mój mąż zamiast jej powiedzieć, żde święta spędza się z rodziną i teraz ja tą rodziną jestem, zamiast powiedzieć że albo jesteśmy zapraszani wszyscy albo nikt, to on pokornie posłuchał a po rozmowie się popłakał. Serce mi pęka jak widzę jego łzy, jak go to męczy. Moja rozmowa z teściową nie pomogła, niby miało być dobrze a jest jak było, więc co robić? Co robić, żeby dzieci miały prawidłowy wzorzec do naśladowania i żeby mój mąż nie cierpiał?Myślę, że Twoja teściowa ma jakieś problemy emocjonalne. Być może jest na skraju choroby, jeżeli to nie sama choroba w czystej postaci... EMPATII za grosz nie otrzyma, bo... ktoś tu nie widzi dalej czubka swego nosa. Odgrodził się szklaną taflą i popatruje z ukosa - a czego nie zobaczy - dośpiewa... Ciekawe kto w lwiej części wyreżyserował powstałą męża czemu płakał? Czy może tradycyjnie wiedziałaś z góry?Czy ma on jakieś rodzeństwo czy też jest jedynym dzieckiem tej nieszczęśliwej kobiety?Ja bym zasięgnęła "języka" u lekarza, bo mnie by zmiana zachowania osoby bliskiej mojego męża zaniepokoiła nie TYLKO w kwestii roszczeniowej (JA i moje dzieci) ale TEŻ "co się u licha Z NIĄ dzieje..."BYĆ może z jej strony, jej obecne życie to PORAŻKA na całej linii... Trudno się po czymś takim podnieść i żyć wedle wzorców wymyślonych przez kogoś... "obcego", bo zainteresowanego wyłącznie swoją stroną medalu...To tak patrząc "zza winkla"... "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 8 Odpowiedź przez Cyngli 2014-06-15 08:39:07 Cyngli Gość Netkobiet Odp: Relacja z teściową Anhedonia napisał/a:Czy TYLKO mnie uderzył fakt, że teściowa zmieniła się PO ŚMIERCI męża?Tylko Ciebie, ponieważ Autorka wyraźnie pisze, że teściowa zmieniła się po tym, jak oni odwołali wesele. 9 Odpowiedź przez żyworódka 2014-06-15 09:19:27 żyworódka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-24 Posty: 3,979 Wiek: czas zbioru plonów Odp: Relacja z teściową Myślę, że te dwa zdarzenia współgrają ze sobą - śmierć męża i odwołanie tej pory dla teściowej, nie było już tak, jak miało być radość, wesele - był pogrzeb i cichy rację Anhedonii, że teściowej 'świat zaplanowany' rozsypał się, a ona nie może się w nim odnaleźć, szuka winnych.....i znalazła w synu (kiedyś miała je w mężu), ale dla niego jesteś teraz przede wszystkim Ty/żona ta może się z tym pogodzić, nie umie zapełnić sobie tej 'pustki' życiowej, po odejściu od niej dwóch niewątpliwie kochanych Cię autorko uważam, że potrzebna jest jej fachowa pomoc, aby przestawić się, odnaleźć się w nowej dla niej sytuacji. "Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum 10 Odpowiedź przez duszyczka 2014-06-15 10:16:26 duszyczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-13 Posty: 734 Wiek: 27 Odp: Relacja z teściową Może autorka uważa, że skoro to teściowa się zmieniła względem niej i odwala takie cyrki, to wina leży właśnie po stronie teściowej, a autorka czuje się przez nią niechciana i dlatego do niej nie chodzi, nie odwiedza, bo tak sobie życzy teściowa. Ale ja również uważam, że to po części wina męża, bo nie potrafi się postawić, albo pomóc mamie zrozumieć, że autorka wcale nie zabiera jej syna, tylko chce uczestniczyć w ich życiu. A facet skoro założył rodzinę to powinien o nią dbać i próbować łączyć ich razem, ale stojąc po stronie żony. Bo mimo wszystko matka robi też krzywdę synowi stawiając go w takiej sytuacji. Jeśli faktycznie ma problem, to niech jej pomogą. Gorzej będzie jeśli teściowa uzna, że ona nie ma ze sobą problemu i nie będzie chciała pomocy psychologa, więc co dalej? Ja znam podobny przypadek, bo pracują z taką parą. On jest rozwodnikiem, ma 2 synków. Ona jest z nim już 4 lata i od roku mieszkają razem. Jego matka wyjeżdżała za granicę więc koleżanka opiekowała się jego dziećmi jak on był w pracy i na odwrót. A jak matka wróciła zza granicy to bardzo miesza się w ich związek, i chłopak też nie potrafi postawić się mamie. A koleżanka płacze po nocach bo psychicznie wykańcza ją matka chlopaka. Teraz postanowiła, że jak matka wróci zza granicy, to ona się wyprowadzi od niego. Bo on ani dzieciom nie wytłumaczy, żeby sluchali się jej jak jego nie ma w domu, ani matce nie powie, żeby się jej nie czepiała, bo przecież ona jest z nim i opiekuje się jego dziećmi. Mam nadzieję tylko, że ich związek się przez to nie rozpadnie. The Day I Realized You're Gone... 11 Odpowiedź przez samotnax4 2014-06-15 12:44:24 samotnax4 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 1,010 Wiek: kobiet się o wiek nie pyta;) Odp: Relacja z teściowąMój mąż ma siostrę, ale to typ kobiety, która ma wszystko gdzieś. Odwiedza matkę tylko jak ta dostanie emeryturę. Nigdy nie chciałam zabierać syna matce. Zawsze jak było coś trzeba załatwialiśmy, woziliśmy 120 km do lekarza. Marzyły mi się niedzielne obiadki, wspólne wypady do zoo itp. Pomyliłam się. Ja tu swojej winy nie widzę, bo zawsze starałam się ją traktować tak, jak bym traktowała swoją mamę. Tak samo z odwiedzaniem grobu teścia. Do mamy i do teścia kupuję identyczne znicze, identyczne kwiaty, po to, aby nikt mi nie zarzucił, że moja mama "jest faworyzowana". Teściowa jakoś specjalnie nie rozpacza po śmierci męża (chociaż robi to na pokaz). Po roku od śmierci znalazła nowego partnera i z nim jest, chociaż mieszkają osobno. \Co do tego, że mój mąż nie ma jaj i nie potrafi się postawić to tak jest. A czy rozmawiałam z nim dlaczego płakał? Owszem, zawsze staram się z nim rozmawiać, bo tez tego moim zdaniem związek się nie uda. Jest mi przykro, że sytuacja z teściową tak wygląda, ale trudno. Sama świata nie zmienię. 12 Odpowiedź przez Anhedonia 2014-06-15 14:00:55 Anhedonia 100% Netkobieta Nieaktywny Zawód: oligofrenopedagog Zarejestrowany: 2010-11-16 Posty: 5,896 Wiek: Over (?) 50 Odp: Relacja z teściową duszyczka napisał/a:Może autorka uważa, że skoro to teściowa się zmieniła względem niej i odwala takie cyrki, to wina leży właśnie po stronie teściowej(...)Jeśli faktycznie ma problem, to niech jej pomogą. Gorzej będzie jeśli teściowa uzna, że ona nie ma ze sobą problemu i nie będzie chciała pomocy widzenia zależy od punktu siedzenia?Umiejętność współodczuwania nie jest w końcu zjawiskiem powszechnym samotnax4 napisał/a:... Sama świata nie w tym I teściowej, a tym bardziej świata nie zmienisz Jeżeli uważasz, że wszystko z nią OK i pomocy nie potrzebuje - to rób jak uważasz TAK, by było "jak najmniej szkód w ludziach" w tej wojnie... Tylko zwróć uwagę KTO tu jest najbardziej unieszczęśliwiany... Bo może "pęknąć" tak między tym młotem a kowadłem. "Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę, daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogęi daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego." Oetinger 13 Odpowiedź przez chaber05 2014-06-16 07:28:46 chaber05 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-22 Posty: 1,676 Odp: Relacja z teściową Wstrzymajcie się z ty współczuciem dla teściowej. Czyje jest mieszkanie ( ta ciasna kawalerka), w którym teraz mieszkacie? Jeśli męża, to dużo wyjaśnia. Po udzieleniu odpowiedzi, podam swoją teorię. 14 Odpowiedź przez duszyczka 2014-06-16 09:21:07 duszyczka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-13 Posty: 734 Wiek: 27 Odp: Relacja z teściową Anhedonia napisał/a:duszyczka napisał/a:Może autorka uważa, że skoro to teściowa się zmieniła względem niej i odwala takie cyrki, to wina leży właśnie po stronie teściowej(...)Jeśli faktycznie ma problem, to niech jej pomogą. Gorzej będzie jeśli teściowa uzna, że ona nie ma ze sobą problemu i nie będzie chciała pomocy widzenia zależy od punktu siedzenia?Umiejętność współodczuwania nie jest w końcu zjawiskiem powszechnym Przecież autorka pisała, że chciała ją odwiedzać i dalej żyć z nią w zgodzie jak przed ślubem, ale teściowa wyraźnie sobie tego nie życzy. Dlaczego więc ona ma narażać siebie i dzieci na przykre traktowanie ze strony teściowej?Może skoro teściowa nie chce ciebie słuchać, to poproś męża żeby z nią porozmawiał i zapytał konkretnie, co ona ma do ciebie, skoro cię tak traktuje. Niech jemu powie o co ma do ciebie żale i dlaczego się tak zmieniła. Wtedy przynajmniej będziesz wiedziała na czym stoisz. Bo nie da się komuś pomóc, jeśli ktoś tej pomocy nie potrzebuje. Tym bardziej jeśli teściowa już ma partnera... The Day I Realized You're Gone... 15 Odpowiedź przez żyworódka 2014-06-16 21:00:32 żyworódka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-24 Posty: 3,979 Wiek: czas zbioru plonów Odp: Relacja z teściową chaber05 napisał/a:Wstrzymajcie się z tym współczuciem dla teściowej. (...)W mojej wypowiedzi nie ma 'wyrażonego współczucia' dla teściowej podstawie jej wypowiedzi sugeruję tylko, z czego może wynikać obecne zachowanie porozmawiaj z mężem, właśnie pod kątem niepokojących Cię zachowań jego kolei mąż powinien powiadomić o jej zachowaniu siostrę, może prędzej ona dotrze do może nie mieć 'bladego' pojęcia o tym, co się z matką dzieje, skoro tak rzadko ją odwiedza. "Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum 16 Odpowiedź przez chaber05 2014-06-17 06:35:10 chaber05 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-22 Posty: 1,676 Odp: Relacja z teściową Autorka nie odpowiada, a ja nie bedę miec czasu. Walę tym co mam. Zamiana mieszkania była raczej niemożliwa. Jeśli lokal byl wspólny, to po śmierci męża opisywanej teściowej, następuje dziedziczenie w odpowiednich proporcjach. Na zamianę mieszkania musiałaby wyrazic zgodę gdyby mieszkanie, w którym obecnie mieszka autorka i jej mąż, było tylko męża, to z dniem narodzin swojego dziecka, ma facet dziedzica. No i na koniec - bo to jedna osoba uważa, że jak ktoś poślubił/związał się z kobietą mającą dzieci z poprzedniego związku, to ona powinna byc wdzięczna temu mężczyźnie i całej jego rodzinie. Powiem szczerze, nawet gdyby ta teściowa miała jakieś zaburzenia, to po tym geście wręczenia pieniędzy tylko rodzonemu wnukowi - została przekreślona. 17 Odpowiedź przez Angela24 2014-06-20 12:29:43 Angela24 Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-29 Posty: 184 Wiek: 24 Odp: Relacja z teściowąA ja mysle inaczej. Była sobie fajna przyszla tesciowa, nagle zmarl jej maz potem nastal slub i tak została z niczym bez meza i "bez" syna może ma jakiś zal a tego mezczyzne znalazła tak szybko bo nie potrafi się uporac ze stata i szukala kogos kim może się zajac? 18 Odpowiedź przez chaber05 2014-06-20 14:18:26 chaber05 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-22 Posty: 1,676 Odp: Relacja z teściową Angela24 napisał/a:A ja mysle inaczej. Była sobie fajna przyszla tesciowa, nagle zmarl jej maz potem nastal slub i tak została z niczym bez meza i "bez" syna może ma jakiś zal a tego mezczyzne znalazła tak szybko bo nie potrafi się uporac ze stata i szukala kogos kim może się zajac?Zająć na swoją modłę? Tak, czy siak - umiesz liczyć, licz na siebie. Z teściową należy układać poprawne relacje, ale mieć też swoje zdanie i rozum. Co to za "choroba", która objawia się manipulacjami? Wiecie może? Mieszkanie zamieni, ale warunek: wnuczę ma tylko syna, bo synowa coś pieniądze tylko dla rodzonego wnuka, dziewczynka jest już "be". 19 Odpowiedź przez samotnax4 2014-06-25 16:27:36 samotnax4 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-06-08 Posty: 1,010 Wiek: kobiet się o wiek nie pyta;) Odp: Relacja z teściowąPrzepraszam Was, ale przeprowadzaliśmy się i nie miałam internetu. Sprawa wygląda tak: ta kawalerka, w której mieszkaliśmy była wspólna, moja i męża. Jeżeli chodzi o dziedziczenie mieszkania to teściowa przepisała ją na męża mojego już w ubiegłym roku, teść zapisał swoją część mojemu mężowi w testamencie(więc siostra męża nie ma tu nic do gadania). Ja naprawdę nie łapię o co chodzi tej kobiecie. Przed ślubem wszystkim mnie chwaliła, że taka zaradna jestem, że mąż mój przestał dla mnie palić i pić ( a pił sporo), że moja córka taka grzeczna, dobrze wychowana. Że mimo iż mój mąż zarabia 1100 zł to kupiliśmy kawalerkę za gotówkę, bo ja zapierniczam jak nie wiem kto. Aż miło było mi słuchać. A teraz kompletna zmiana. W tym momencie przeprowadziliśmy się do domu, będącego na tym samym osiedlu co nasze dawne mieszkanie i na którym mieszka teściowa. Chodziła obok bramki, zaglądała w okna, ale nie zadzwoniła ani nie weszła. Ja jej nie widziałam, tylko następnego dnia sąsiadka mnie zapytała, czemu do teściowej nie wyszłam (zna moją teściową) . Ręce mi opadają. Mąż jest człowiekiem, który ma wszystko gdzieś i do czasu, gdy on nie musi zareagować, to siedzi cicho. Wielokrotnie prosiłam męża, żeby z nią porozmawiał, ale on nie chce. Może wie o co jej chodzi, ale nie chce mnie ranić? Nie wiem, ale wkurza mnie ta relacja, bo boję się, że moje dzieci w przyszłości będą miały takie relacje ze swoimi teściami, a tego nie chcę Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
relacje z teściową forum